Krol - Król - Nielot

19 Marz 2014 16:06

artysta: Krol
wytwórnia: Thin Man
gatunek: Alternative
kraj: Polska
ocena: 4.5/5
data wydania: 21 marz 2014

Autor: marekcisek

Ocena muno: 4.5/5

Utwory

1. A Więc Teraz
2. Wczoraj
3. Powoli
4. Ciepło
5. Żar
6. Ćmy
7. Godzina
8. Szczenię
A więc teraz „Król”... czyli UL/KR w wersji solo.

Początkowo pełen obaw patrzyłem na to, co dzieje się w obozie UL/KR. Po dwóch bardzo dobrych albumach, udziale w kilku znaczących festiwalach oraz dużej trasie po Polsce zespół postanawia spakować walizki. Niespodziewany ruch artystów - pomyślałem.

Równie niespodziewanie zjawił się Król i singiel „Szczenię”. Najbardziej uzależniające okazują się przeplatające się przez cały utwór riffy gitarowe, które to raz stają się podwaliną, a raz tylko dalekim tłem. Warto wspomnieć, że singiel został okraszony naprawdę ciekawym i nośnym klipem.

Król esencję swoich pomysłów ulokował w ośmiu, stosunkowo krótkich ścieżkach. Odczuwalne jest, że wszystkie utwory z albumu „Nielot” posiadają wspólny mianownik. Stłumione riffy rozbrzmiewają z wielkim echem wszędzie tam gdzie się pojawiają. Nie inaczej jest z partiami klawiszowymi, które jednak niekiedy zmieniają swoją dynamikę. Wokal Króla pozostaje na względnie stałej skali. Wszystko to działa jednak na korzyść ostatecznego wydźwięku płyty.

Ciepło należy wyrazić się również w kwestii pojedynczych dźwięków, które Król zebrał i poddał wielu zabiegom. W rezultacie bardzo dobrze wplatają się w całą konstrukcję. Sfera liryczna pozostawia pokaźne pole do własnej interpretacji poszczególnych utworów. Niewylewne, czasem jakby gubiące kontekst teksty prowokują do zwrócenia większej uwagi.

Pewnym jest, że wiele osób po przesłuchaniu pierwszego solowego albumu Błażeja Króla będzie swoje opinie i spostrzeżenia odwoływać do poprzedniego, zamrożonego (póki co) projektu UL/KR. Mi samemu również zdarzyło się pomyśleć, że być może kilka utworów, które znalazłem na „Nielocie” miały początkowo trafić na wspólny album Błażeja i Maurycego. Nie ma to jednak większego znaczenia. Ważne jest to, że Król okazuje się być niezwykle płodnym artystą. To już kolejny album, który zaskakuje mimo, iż zdarza się odczuć pewne podobieństwa przy sposobie produkcji. Król za pomocą podobnych klocków, którymi budował z Maurycym, teraz ułożył kolejną, ale tak naprawdę inną i piękną konstrukcję.

Tekst: Marek Cisek




Komentarze

Chcesz dodać komentarz? Zaloguj się lub zarejestruj jeśli nie posiadasz jeszcze własnego konta.

Najnowsze recenzje

Najwyżej oceniane

Korzystanie z witryny muno.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.