'Do techno się dorasta' - Dtekk dla Muno.pl WYWIAD

wywiad
13 Kwie 2017 08:13

Tagi: dtekk technosoul up to date

 
'Do techno się dorasta' - Dtekk dla Muno.pl WYWIAD

Za nami plebiscyt MUNOLUDY 2016. Rozmawiamy z Dtekkiem (Technosoul, Up To Date), zwycięzcą w kategorii DJ/PRODUCENT ROKU.

Przed Wami wywiad z numerem 1, zdobywcą statuetki MUNOLUDY 2016 w kategorii DJ / Producent Roku. Dtekk to niezwykle doświadczony DJ, charakteryzujący się zapadającą na długo w pamięci selekcją oraz niestrudzony promotor, którego inicjatywy, takie jak Technosoul, Up To Date Festival czy Salon Ambientu, po prostu chwytają za serce i "techno duszę". To między innymi dzięki niemu techno w Polsce jest aktualnie na szczycie popularności, a wlepka "Pozdro Techno" gości w domu każdego szanującego się rejwera.

MUNOLUDY 2016 - WYNIKI

DTEKK (TECHNOSOUL, UP TO DATE)  - WYWIAD


Razem z Cezarym jako Technosoul i Up To Date zgarnęliście w sobotę dla siebie aż trzy nagrody. Rozpierała was duma, czy raczej przeważała skromność? Jak świętowaliście w sobotę?

Jechaliśmy na rozdanie Munoludów z nadzieją, że fani Up To Date wsparli nas na tyle, byśmy znaleźli się w pierwszej piątce. Udało się stanąć na podium, co jest świetną wiadomością. Drugiego miejsca za event roku i pierwszego miejsca w kategorii DJ / Producent zupełnie się nie spodziewałem, dlatego przeważało zaskoczenie! Jesteśmy szczęśliwi, że nasza ciężka praca została aż w taki sposób zauważona i doceniona przez ludzi, dla których ją wykonujemy. Jest to piękna sprawa móc docierać do ludzi i liczyć na reakcję zwrotną. Do Białegostoku, który leży przecież taaaaaaaaaaak daleeeeeeko ;)) wróciliśmy późno w nocy i postanowiliśmy trochę poświętować z ekipą festiwalową, zupełnie w innym stylu niż ma to miejsce w klubach. Jak to zwykle bywa, odpadłem pierwszy :D


fot. /www.facebook.com/audioriver/

Nasi czytelnicy wybrali Cię najlepszym didżejem 2016 roku. Pamiętasz najlepszy i najgorszy set ubiegłego roku?

Mój najlepszy i najgorszy set roku zeszłego to raczej kwestia oceny odbiorców, ale na pewno jestem w stanie wskazać te dla mnie najprzyjemniejsze i najważniejsze. Kilka okazji utkwiło mi w głowie szczególnie, np. Unsound Festival, pierwsza wizyta w poznańskim LABie, świąteczna impreza w białostockim Metrze, closing na Pozdro Techno Impact II no i poruszający moment zamknięcia Up To Date 2016… Po tak emocjonalnych momentach w pamięci zostają tylko przebłyski, ale pozytywna energia utrzymuje się we mnie bardzo długo. Często bywam niezadowolony ze swoich setów, więc w mojej ocenie najgorszy set roku gram średnio raz w miesiącu :D


fot. /www.facebook.com/audioriver/

Kim jest dobry didżej? Gdzie leży granica między artystą, a "techno pozerem"?

Dobry DJ to ktoś, kto przede wszystkim kocha muzykę i ludzi, ma wystarczającą wiedzę o niej, by móc świadomie i kreatywnie dobierać utwory, by dawać publice zawsze coś określonego i na wysokim poziomie. Nie będę mówił tu truizmach jak to, że „musi mieć dobrą selekcję”, ale dążenie by się rozwijać w tym temacie jest kluczowe. Wydaje mi się, że dobry DJ powinien potrafić nawiązać więź z odbiorcami, dać z siebie jakąś energię i wykorzystać dobrze energię otrzymywaną od publiczności. Więź pomiędzy artystą a ludźmi przychodzącymi na występ to coś co rzadko da się ubrać w słowa. Czasami DJ nie musi nawet ani razu spojrzeć na parkiet ani wykonywać żadnych gestów w stronę publiki, a wszystkich i tak pozytywnie rozwala od środka. I to jest właśnie niewytłumaczalne. W czasach gdy zaczynałem grać, mówiło się też o umiejętnościach za gramofonami, ale w dzisiejszych czasach dla niektórych traci to na znaczeniu wraz z rozwojem technologii wspierających DJów. Ja, grając wyłącznie z winyli, mam poczucie, że wkładanie energii w zgrywanie utworów manualnie, przeznaczanie czasu na wyciąganie ich z okładek, dobieranie na żywo i granie w tym całym rozgardiaszu wiele wnosi w to, jak te sety są odbierane zarówno przez samego DJa jak i publiczność. Jest to kreatywny proces, który jest dla mnie kluczowy i nieodzowny i nie wyobrażam sobie zagrania seta z CDJów bez wrażenia, że oszukałem sam siebie i ludzi na imprezie.

Wydaje mi się, że każdy, kto kiedyś zaczynał i pierwszy raz przyszedł na imprezę, mógł być techno pozerem. Z tego się wyrasta albo nie. Albo: do techno się dorasta, albo nie. Ja nie używam takich określeń, a „pozer techno” to żart jednego z fanpage'ów na Facebooku, ale sam kiedyś słuchałem muzyki, której się dziś wstydzę. Chodziłem na imprezy techno zastanawiając się o co chodzi do końca w tej muzyce. Dorosłem do tego i uległem fascynacji, ale dla niektórych ludzi było to jedynie formą rozrywki, która z czasem zniknęła z ich życia.


fot. www.facebook.com/UpToDateFestival/

Stawiasz pierwsze kroki w produkcji muzyki. Co sprawia Ci największą trudność? W Twojej drużynie grają m.in. Michał Wolski, Błażej Malinowski, Private Press czy Kuba Sojka. Korzystasz z ich rad?

Największą trudność sprawia mi znalezienie czasu na naukę. Większość przeszkód jakie istnieją, istnieją we mnie. Pracuję intensywnie nad tym, by się w końcu odblokować i sprawić, by siadanie do tworzenia mogło się stać elementem mojej codzienności. Moi przyjaciele producenci służą mi swoimi radami, ale najważniejsze jest to, że zawsze byli dla mnie ogromną inspiracją i wsparciem, nie tylko na poziomie muzycznym.

I na koniec... czy masz już nową koszulkę od Croppa? ; )

No comment haha

Zobacz również

Ostatnie newsy

pokaż więcej

Hot newsy

z ostatnich 30 dni

Korzystanie z witryny muno.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.