"Czy techno to sztuka?" - wywiad z Łukaszem Naporą

wywiad
15 Kwie 2014 12:35

Tagi: audioriver audioriver festival

 
"Czy techno to sztuka?" - wywiad z Łukaszem Naporą

W ubiegłą sobotę (12.04) na krakowskim Uniwersytecie Ekonomicznym odbyła się Konferencja Audioriver. Goście, publiczność i organizatorzy poruszyli temat VJ'ingu oraz zadali sobie fundamentalne pytanie „Czy techno to sztuka?” i nie tylko.

Rzecznik prasowy Audioriver - Łukasz Napora - został zapytany o przebieg konferencji, ale także o wnioski, które można było wyciągnąć po burzliwych dyskusjach. To już czwarta konferencja, która odbywa się w kolejnym mieście. Po Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu przyszedł czas na Kraków.

Rozmowa została przeprowadzona podczas naszej audycji BE 4 w Czwórce Polskim Raidu, tuż po zakończeniu konferencji.


WYWIAD: ŁUKASZ NAPORA (Audioriver)

 

Jak oceniasz konferencję, w porównaniu do edycji ubiegłorocznej?

Brawa po wszystkich panelach były naprawdę gromkie. I po tym dotyczącym VJ'ów, i po Przemku Kubajewskim i teraz po Techno(rozmawiamy chwilę po tym panelu - przyp. red.). Było bardzo dużo emocji, ale też sporo wartościowych informacji - temat Techno szczerze mówiąc, był chyba najtrudniejszym, z jakim kiedykolwiek wziąłem się za bary jako prowadzący.

Czy techno to sztuka?

Uważamy, że tak. Techno jest sztuką, ale przez wielu nie jest tak traktowane. Z jednej strony - na przykład - media popularne, mainstreamowe nie uznają nas jako części kultury masowej. Wolą Davida Guettę. Z kolei media piszące o muzyce alternatywnej, czyli te -powiedzmy - bardziej kulturalne, traktują nas jak outsiderów. Tam także nie należymy. Podczas debaty zastanawialiśmy się więc, gdzie jest nasze miejsce. Pytaliśmy też, czy muzyka żeby była uznana za sztukę musi być trudna w odbiorze? Czy nie ma rzeczy fajnych, lekkich, które zasługują na miano sztuki? Czym w ogóle sztuka jest? Jednym z wniosków, które się pojawiły, był taki, że może z naszymi brzmieniami będzie tak, jak z niektórymi odmianami muzyki klasycznej, że zostaną docenione i uznane za sztukę dopiero za 50 czy 100 lat.

Trochę tak jak ze sławnymi malarzami, którzy klepali biedę za swojego żywota...:)


Mniej więcej. Rozmawialiśmy też o tym jaka sztuka jest dotowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zrobiliśmy szybką analizę i niestety okazało się, że przede wszystkim jest to jazz, muzyka dawna, sakralna, klasyczna. Techno, elektroniki czy nawet hip-hopu było tam bardzo mało. Zarówno wśró∂ tych, którzy otrzymali dotację, jak i tych, którzy się po nią zgłosili. Przyczyną tego drugiego, może być obawa organizatorów, że i tak na zdobycie tych pieniędzy nie mają szans. Zrobiliśmy bowiem szybki przegląd osób, które decydują o dotacjach i...

Niech zgadnę, nikt z nich nie słucha techno?:)

Dokładnie. 4 z 5 osób w takiej komisji słuchało albo znało się na muzyce klasycznej, dawnej, sakralnej itd. Wniosek jest prosty - ludzie, którzy o tym decydują, raczej nie rozumieją sztuki, jaką jest techno. Ta dyskusja miała na celu m.in. to, żeby może więcej osób zaczęło nas traktować jako poważną rzecz. Że nie jesteśmy tylko imprezką, kojarzącą się z "łup łup łup". Mam nadzieję, żę choć trochę się to udało. Z tego co wiem, a co bardzo miło mnie zaskoczyło, wśród publiczności był również dyrektor muzyczny RMF FM, więc może wrzuci jakiegoś Plastikmana następnym razem(śmiech)

Czy szansą jest jedynie wymiana pokoleniowa w ośrodkach decyzyjnych, czy znaleźliście inne rozwiązanie?

To jest przerażające, że wymiana pokoleniowa dla niektórych osób była jedyną szansą. Ja się z tym nie zgadzam, bo uważam, że w muzyce - choć bardzo przecieć subiektywnie ocenianej - jest możliwość obiektywnej oceny. Muzyka ma jakość, wartość i nie może się liczyć wyłącznie osobisty gust osób decyzyjnych. O to też chodziło w tej dyskusji, żeby pokazać, że gust osób, które recenzują w dużych mediach czy tych, które decydują o dotacjach jest ponad tym, co w rzeczywistości dzieje się w kulturze i czego w rzeczywistości słuchają młodzi ludzie. To moim zdaniem trzeba zmieniać. Konferencja ma być takim małym krokiem w tym kierunku.


Konferencja, która cieszy się sporym powodzeniem - kolejna edycja została wyprzedana. Który z paneli cieszył się największą aktywnością i frekwencją słuchaczy?

Na dyskusji o VJ'ach było kilka wolnych miejsc, ale to była dość wczesna pora jak na sobotę - o 13:30, niektórzy dopiero wstają (śmiech) Na panelu, który prowadził Przemek (Kubajewski - przyp red.) było już dużo ludzi. Na Techno sala była już praktycznie pełna, więc rzeczywiście, na tę dyskusję najbardziej czekano i myślę, że publiczność się nie zawiodła. Był - na przykład - Krzysiek Pietraszewski z Krakowskiego Biura Festiwalowego, które stara się dotować różne imprezy w ramach Wianków. Porozmawialiśmy wprost o tej ofercie, ponieważ przebywajćy wśród publiczności Emil Hołubiczko z klubu Prozak 2.0, ocenił ją jako nie do końca trafioną. Wywiązała się gorąca dyskusja, która może trochę zbliżyła KBF do realiów panujących na naszej scenie. Może będzie z tej konferencji jakaś faktyczna korzyść dla krakowskiego środowiska muzycznego?

Takie inicjatywy, takie konferencje są potrzebne.

Jak najbardziej i polecam nie tylko naszą. Jest kilka mniej lub bardziej podobnych inicjatyw w Polsce i jeśli znajdziecie jakieś w okolicy, idźcie i wspierajcie. Nikt na tym nie zarabia, to wszystko jest misja ludzi, którzy chcą zmieniać naszą scenę na lepsze..

Dziekuję Ci Łukaszu, za tę relację na gorąco. Do usłyszenia, cześć!

Wywiad tygodnia zobowiązuje:)

Rozmawiał: Alex Kubaczewski
Spisała: Marta Majer
foto: Grzegorz Kozak

Zobacz również

Korzystanie z witryny muno.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.