V.A. - Jennifer Cardini - Rexperience #02

02 Marz 2011 13:02

artysta: V.A.
wytwórnia: Module
gatunek: Electronic, Tech House
kraj: Francja
ocena: 4/5
data wydania: 28 marz 2011

Autor: pham

Ocena muno: 4/5

Utwory

01. Ben Frost - Ó God Protect Me
02. John Roberts - Pruned
03. Superpitcher - Give Me My Heart Back
04. Etienne Jaumet - Entropy
05. Matthew Dear - Little People (Black City)
06. Remote - Scinax
07. Rebolledo & Daniel Maloso - Venganza Y Seducción
08. TJ Kong & Nuno Dos Santos - Where Were You feat. Robert Owens
09. Oscar G. - Chunky Buddah
10. Broker/Dealer - Soft Sell
11. Roman IV - Lucy
12. Ian Simmonds - The Esel (Dave Aju Remix)
13. Virgo - Take Me Higher
14. I:Cube - Operation Hypnosis
15. Matias Aguayo - I Was In Love feat. Aza Zander
16. Pom Pom – Pom Pom 16
17. Jacob Korn - Mirrorflip
18. Alva Noto & Blixa Bargeld – One

Rex Club, aby dołączyć do absolutnej superligi miejsc, w których warto bywać i trzeba tańczyć, wzorem Fabric, Watergate, Robert Johnson czy Berghain, proklamowało własną serię miksów pieczołowicie sporządzanych przez klubowych rezydentów. Na pierwszy ogień wiosną zeszłego roku poszedł D'Julz, teraz na ruszcie pojawia się smakołyk przygotowany przez Jennifer Cardini.

„Rexperience #02”, bo taki tytuł nosi miks, nie ma może tak rozbuchanej promocji jak kompilacje w/w miejsc, ale się broni. I to całkiem nieźle, zwłaszcza na tle np. jej poprzedniego zestawu wydanego 3 lata temu dla Kompaktu „Feeling Strange”.

Cardini zaczyna dość eksperymentalnie i tak samo kończy. Ben Frost łagodnie rozwiewa złudzenia, że będzie typowo i sztampowo. Dalsze momenty potwierdzają ambicje Francuzki. Selekcja opiera się głównie na eksponowaniu hitów (albo pretendentów do tego miana) minimalu, i nie tylko, ostatnich miesięcy. Dość wspomnieć brylujące utwory Johna Robertsa, Superpitchera, Matthew Deara, Rebolledo z Danielem Maloso, czy Matiasa Aguayo z Azą Zander.

Miks może męczyć mniej więcej w połowie, ale wpięte tu i ówdzie DJ toolsy są ciszą przed burzą, jaką może się wydawać efektowny koniec z Pom Pom i ANBB równie eksperymentalnym jak uwertura, ale też i pełnym humoru. Ciekawa setlista i poprawna technika, spojona i wzbogacona zostaje więc, z korzyścią, poprzez element humorystyczny.

Przede wszystkim należało by pochwalić Jennifer, że ciągle zaraża rodaków swoją wizją muzyki klubowej, nie eksplorując do granic możliwości czasami zbyt dziecinnej fali french touch. Cieszy też, że wyciągnęła wnioski i nie zawsze bywa wierna barwom minimalu, przenosząc niekiedy środek ciężkości na struktury bardziej nośne.

Czy oferta Rex Clubu będzie na tyle zachęcająca, by na trwale zapisała się w pamięci słuchaczy, którzy przecież wybór w tym segmencie mają i tak dostatecznie rozbudowany? Na ostateczną odpowiedź poczekamy do 28 marca.

text: Piotr Hamedinger



Komentarze

KacperWroc KacperWroc #1 Nd 27 marz 2011 09:14:01

już jutro :)

Chcesz dodać komentarz? Zaloguj się lub zarejestruj jeśli nie posiadasz jeszcze własnego konta.

Najnowsze recenzje

Najwyżej oceniane

Korzystanie z witryny muno.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.